Nikogo nie będę czarował, skąd zapożyczenie na pomysł na te zdjęcia. To dzięki Irkowi.
Autor: shardac
-
Kamila
Kamila stała się cichą bohterką października. Była świadomie-czy nie, chętnie-czy nie, najczęściej fotografowaną przeze mnie osobą.
Krótki set owoców spontanicznego z reguły robienia zdjęć: -
Ratownictwo
Kilka tygodni temu w GŁOSie poszedł średnio udany reportaż z ostatnich dyżurów karetki ratowniczej w NZOZ Eskulap. Wciąż uważam go za bardzo przeciętny. Wsadziłem w to jednak bardzo dużo energii i czasu, więc trochę podzielę się na blogu.
Nie wchodziłem w to środowisko na świeżaka, większość z tych ludzi znałem już od jakiegoś czasu, z paroma nawet od lat. Dzięki temu nie krępowali się mojej obecności. Myślę jednak, że jeśli nawet byłbym obcym, to i tak działaliby równie profesjonalnie.
Z resztą przeżyłem małe zderzenie: zabawny, nie raz na granicy dobrego smaku żart, który podczas działań zamieniał się w zimny profesjonalizm.
-
analogowo
Dorwałem się do możliwości skanowania negatywów. Dzięki temu mam ostatnie dwa filmy w formie cyfrowej.
Pentaksa uruchumomiłem pod pewien projekt. Na razie zrobiłem pięć filmów i tylko dwa zdjęcia w projekcie. Ale to aparat towarzyszący. Mi i moim przyjaciołom. Parę zdjęć (Pentax ME, KODAK PROFESSIONAL 400 B&W). -
Hagera nocą
No i ostatnia część tej wielkiej aktualizacji.
Najświeższa, bo z dzisiejszej nocy. O pierwszej trafił mi się kurs do Katowic po prośbie. Wcześniejsze plany zakończyły się koło 23. Pojawił się na szczęście Radek, który wyposażony w piwo postanowił poczekać ze mną na nocny kurs. Czułem, że tej nocy zrobię jakieś zdjęcie. Liczyłem na wydarzeniówkę, trafił się śląski obrazek. Nie umiem jednak wciąż zadecydować, które z nich jest najciekawsze.
Dziewczyny – choć działo się wszystko przy Hagera w śródmieściu/Biskupicach – twierdziły, że są z Warszawy. Zdradziło je jednak rzucone przy tym: – Z Warszawy jesteśmy. Ino tutaj na chwilę – twierdziły.
Przy okazji: zdjęcie z cyklu „1/6 czy jakieś inne pojebane czasy”.
-
by night
Jeszcze nocny kadr z Dnia Dziecka i papierosa nad nowoodkrytym stawem w Biskupicach.
I jeszcze taka wspomnieniówka ;-)
-
Śląski Przystanek PaT
Tydzień temu byłem moderatorem na Śląskim Przystanku PaT. Chciałem zrobić parę fajnych zdjęć, ale nie było kiedy ;-)
-
Kamila w rzepaku
No to chronologicznie:
Od kilku lat planowałem zrobić jakieś zdjęcia w kwitnącym rzepaku, parę prostych portrertów. W końcu zdecydowałem, że tego roku już nie odpuszczę. Umówiłem się z Kamilą na prostą sesję w maju. Nim jednak zsynchronizowaliśmy się, okazało się, że trafiło na dzień, w którym aparat w ogóle nie leży mi w ręku. Z tego powodu zdjęcia leżały przez miesiąc aż nabiorę ochotę na ich przejrzenie. Efekty ciągle mi nie sprzyjają, ale i tak się podzielę paroma prevkami.
-
Tunel
Zdjęcie to niech będzie zajawką małego cyklu, który wrzucę, kiedy wezmę głęboki oddech w ten weekend.

































































