Dziś dwie aktualizacje. Pierwsza z portretami. Zdjęcie Irka Dorożańskiego zostało zrobione na zlecenie GŁOSu, jako ilustracja do tekstu. Zdjęcia Patrycji to głębokie archiwum, które ostatnio wpadło mi w ręce.
Musiałem dzisiaj wpaśc do ogrzewalni dla bezdomnych. Przy okazji zrobiłem kilka zdjęć, które może coś pociągną w przyszłości.
W takim miejscu pracuje się cholernie ciężko, panowie raczej nie chcą być fotografowani, za to chętnie opowiedzą historię życia. Mocno też narzekają na warunki bytowe w takich przybytkach. Tym bardziej, że zamarzła woda i nie ma jej w ogóle w toaletach.
To był fajny temat – fajna ekipa aktorów (głównie amatorów) odegrała na ZKWK Guido scenki rodem sprzed trzydziestu lat, kiedy ogłoszono stan wojenny. Poprzebierani, przygotowani i obecni kilkaset metrów pod ziemią. Jak – jak oczywiście zwykle – w za dużym pośpiechu, by móc spokojonie to obrobić.
Na szczęście w sukurs przyszedł Paweł Janicki – za co mu wielkie dzięki! – który zagonił ekipę i pozwolił mi nieco sfingować zdjęcia. Oto rezultaty:
Nikogo nie będę czarował, skąd zapożyczenie na pomysł na te zdjęcia. To dzięki Irkowi.