Wiem, wiem. Zaniedbałem. Ale nie tyle z premedytacją, co po prostu przez zduplikowany czynnik braku czasu i braku zdjęć, które bez większego przerażenia chciałbym pokazać.
W międzyczasie wywołałem film, który zrobiłem jakoś zimą. To popularny Kodak Color 200. Do tego doskoanłem też dwa negatywy, które gdzieś mi w międzyczasie zaginęły. Oto efekty.
Swoją drogą rozmyślałem ostatnio nad tym miejsce. Jeśli wystarczy mi sił i cierpliwości, to trochę się tu zmieni.





Zostaw odpowiedź