Mój przyjaciel Adam kupił sobie ostatnio fiata regatę, z którego wydłubie tylko silnik i skrzynię. Auto jest na tyle fajne, że ma wzmacniane zawieszenie z tyłu – do wożenia setek kilogramów części zapasowych. Auto było legendą gliwickiej giełdy – sprzedawano do niego wszystkie typowe i nietypowe części do fiatów. Myślałem, że to giełdowa-ruchoma-nieruchomość, a okazało się, że auto jest w pełni na chodzie.
Dzięki wysokiemu środkowi ciężkości strzeliłem tym autem przez przypadek 360 stopni.


Zostaw odpowiedź